SZPIEGOWANIE INTERNAUTÓW

Pierwszy raz, będąc użytkownikiem My Opera, spotkałem się z używaniem szpiegującego oprogramowania przez zwykłych internautów. Podczas przeglądania na niektórych profilach publikowanych zdjęć i tekstów, mój antywirus wyświetlał komunikaty o zablokowaniu szpiegującego oprogramowania. Kiedy spotkałem się z tym pierwszy raz, myślałem, że komunikat wyświetla się z opóźnieniem i dotyczy innej, wcześniej zwiedzonej strony. Jednak komunikaty dotyczyły właśnie tych, którzy mieli swoje konta na My Opera. Przekonałem się o tym podczas kolejnych wizyt na ich blogach. Antywirus wyświetlał komunikaty tylko wtedy, kiedy wchodziłem na ich blogi. Przynajmniej jedno z takich kont zostało usunięte. Przypuszczam, że było to karne usunięcie konta. I na przypuszczeniu muszę poprzestać. Swoje przypuszczenia, że było to karne usunięcie konta, opieram na aktywności wspominanego internauty. Ten przypadek jest jedynym zapamiętanym przeze mnie przypadkiem usunięcia konta, dlatego, że ten ktoś komentował moje zdjęcia. Potem, kiedy już wiedziałem, że komunikaty o oprogramowaniu szpiegującym dotyczą zwiedzanego profilu, więcej tam nie zaglądałem. Tutaj, jak dotąd, jeszcze nie zauważyłem sytuacji, które przypominałyby mi operowy serwis. To jednak nie znaczy, że niczego nie zauważyłem.

Dodaj komentarz