INTERNETOWE EKSPERYMENTY.

Już dawno zauważyłem, że niektóre cookie przestają być wykazywane, jako szpiegujące. Wcześniej były. Oprócz antywirusa używam jeszcze jednego skanera do wykrywania i usuwania szpiegującego oprogramowania. Niektóre cookie, pojawiały się w wynikach skanowania obydwu programów jako infekcje. Teraz w żadnym z nich. To tak, jakby gruźlica przestała być zakaźną chorobą. Być może po podaniu twórcom programów szczepionki dokieszennej, programy ślepną i odtąd nie widzą zagrożenia, które jeszcze niedawno dobrze widziały.  

Do naruszania prywatności użytkowników w Internecie, używa się także innych narzędzi. Na przykład segregowanie wiadomości e-mail. Korzystam z różnych kont pocztowych. Na wszystkich, wbrew mojej woli poczta jest segregowana. Żeby dokonać zgrubnej segregacji, trzeba odczytać przynajmniej nagłówki w przychodzących listach. Obawiam się, że nie tylko nagłówki są czytane. Segregowanie jest zbyt dokładne, aby o tym nie pomyśleć. Skorzystam z tego, że mam kilka kont pocztowych i napiszę sam do siebie list. List będzie pozbawiony nagłówka. Ciekawi mnie, jak będzie zakwalifikowany. 

Do szpiegowania użytkowników są używane usługi Google. Miałem te niechciane usługi, razem z niechcianą chromą przeglądarką. Instalując Google Earth, jeśli nie przeoczyłem możliwości odrzucenia propozycji, to bez mojej zgody zainstalowano mi Google Chrome. Odinstalowałem natychmiast i jedno i drugie. Ale pozostały w systemie aktywne usługi Google, mimo odinstalowania programów. Jakie zadanie miały spełniać, kiedy zrezygnowałem z używania programów od Google i dla kogo były te usługi? Pogrzebałem w XP i wyłączyłem je.

Mam konto na książce mordek. Jeśli tam istnieje coś takiego jak prywatność, to tylko jako jeden z wyrazów w słowniku. Jakiejkolwiek informacji szukałbym w sieci, to jeszcze tego samego dnia, wyświetlają mi się reklamy z ofertami sprzedaży przedmiotów, o których informacji poszukiwałem. Fakt, że nie szukałem ich z zamiarem kupienia, nie ma najmniejszego znaczenia. Używanie płatnego antywirusa z zaporą też nie ma znaczenia. Przecież podczas instalowania, proszą oni o łapkę na książce mordek. Więc jak tu pokazać, że ten portal szpieguje?

3 thoughts on “INTERNETOWE EKSPERYMENTY.”

  1. Vivaldi.net don’t give the IP
    List będzie pozbawiony nagłówka.? how you can do this ?
    chrome …no thanks …for me and i never keep the cookies and historic
    to jest niewiarygodny niż przeglądarce jest w stanie powiedzieć o nas. nawet jeśli środki ostrożności, !!!wstyd

  2. [quote]List będzie pozbawiony nagłówka.? how you can do this ? [/quote] Mistake – e-mail untitled. This is a test. [quote]Vivaldi.net don’t give the IP [/quote] I did not use e-mail wiwaldi in the test. [quote]chrome …no thanks …for me and i never keep the cookies and historic[/quote] Sing sin sing! [quote] wstyd[/quote] Why? I do not understand.

Dodaj komentarz